Sobota - analiza i interpretacja
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Andrzej Bursa nigdy nie krył się z tym, że podjął pracę w „Dzienniku Polskim” wyłączenie w celach zarobkowych. Często mówił, że z powodu licznych interwencji cenzury i parapartyjnego profilu gazety nie znosił swojej pracy. Odskocznią dla codziennych męczarni, czy to w redakcji czy w terenie, była dla niego poezja. W takich wierszach jak Smok, Żniwa, Miasteczko, Warszawa-Fantom czy właśnie Sobota można znaleźć odniesienia do tematów podejmowanych przez Bursę-dziennikarza lub związanych z pracą w „Dzienniku Polskim”.

Podmiot liryczny wiersza jest pracownikiem gazety. Reporter spędza wolny sobotni wieczór na piciu wódki i piwa w miłej atmosferze. Na co dzień zajmuje się sprawami, które toczą się za kulisami życia publicznego. Jako dziennikarz jeździ po kraju wypełniając polecenia przełożonych pisząc artykuły na zamówienie. Taka praca skutecznie odbiera mu młodzieńczy zapał i energię. Od dawna już nie czerpie żadnej przyjemności z pisania reportaży.

Dochodzi do wniosku, że mógłby inaczej użyć resztek tej energii i zrobić pożytek z wolnego wieczora, pisząc na przykład cztery reportaże poświęcone perspektywom rozwojowym małych miasteczek. Właśnie takie teksty najczęściej pisywał Andrzej Bursa do „Dziennika Polskiego”. Szybko jednak odcina się od tego pomysłu, zaklinając się:

mam w dupie małe miasteczka
mam w dupie małe miasteczka
mam w dupie małe miasteczka.


Wulgarna puenta
doskonale oddaje stosunek podmioty lirycznego do wykonywanej na co dzień pracy. Mocne zakończenia są jednym ze znaków rozpoznawczych twórczości Bursy (na przykład Pantofelek).




  Dowiedz się więcej
1  Uwaga dramat! - analiza i interpretacja
2  Miłość - analiza i interpretacja
3  Charakterystyka twórczości Andrzeja Bursy



Komentarze
artykuł / utwór: Sobota - analiza i interpretacja






    Tagi: